Pełna mobilizacja i moc.

Piątkowy wieczór, piwnica jednego z budynków nieopodal miejscowego dworca. Delikatnie przygaszone światło, nastrojowa muzyka. Pośrodku staje ona jedna, sama. Pewnym siebie głosem  każe się rozbierać. Powoli na podłogę, jedno po drugim, opadają krepujące ruchy ubrania. Stojąc boso jesteśmy już gotowi… na trening mobility…

Czytaj więcej

Czego potrzebuje każdy sportowiec? Amator też…

Dzisiejszy post będzie się różnił od dotychczasowych. Uważam, że mądrzy ludzie jako pierwsi powinni zabrać głos i temu też będzie służył ten blog. Niepotrzebne jest „mendrkowanie” podczas gdy, ktoś sprawniej potrafi wypowiedzieć się w pewnych kwestiach.

Czytaj więcej