Jelita – zalążek wszystkich chorób. Webinarium MedFood.

Świąteczny wieczór. Przeglądam już lekko znudzony tablice postów na facebooku. Gdzieś tam pomiędzy świątecznymi obrazkami z życzeniami rzuca mi się w oczy cytat jakiejś książki wrzucony przez znajomego, który brzmiał mniej więcej tak: „wszyscy chcą wolności, ale w ich mniemaniu wolność oznacza brak odpowiedzialności”. Sytuacja znana każdemu rodzicowi: – Jasiu dlaczego popchnąłeś Stasia?! – Franek mi kazał! Stajemy się dorośli i sytuacja w sumie się nie zmienia: – Po co bierzesz to BCAA? – Bo wszyscy biorą Zmieniają się jedynie autorytety, ale potrzeba zrzucenia odpowiedzialności na kogoś pozostaje ta sama. Jesteśmy tym co jemy i to nasze dłonie kierują dany pokarm, …

Czytaj więcej

Święty Mikołaj nie istnieje!!!

Dzisiaj emocjonalnie, więc krótko (postaram się skończyć w jednej części 😀 ). I krótko, bo emocjonalnie. I z grubej rury… …bo emocjonalnie 😛 I na tym żarty się kończą, przechodzimy do konkretów. Siema! Z tej strony Grinch, świąt nie będzie! Mimo, że ciężarówka z gazowanym napojem wciąż jedzie i jedzie, a reklama wciąż leci i leci… No i właśnie! Tutaj chciałbym się chwileczkę zatrzymać. O co biega??? O świat reklam i postawy ludzkie, które za sobą ciągnie. Przykładów można by mnożyć. Na początek wymienię tylko te, które najszybciej wykręcają mi nadgarstki, a mianowicie: cudowne maści i proszki, które mają w …

Czytaj więcej

… jak gry wideo.

Dopamina –  głównym neuroprzekaźnik układu nagrody w mózgu, któremu anatomicznie odpowiada obszar nakrywki brzusznej (VTA) dający projekcje do układu limbicznego. Wspólnie tworzoną one szlak mezolimbiczny. Niezwykle ważną rolę odgrywa tutaj jądro półleżące przegrody (NAcc), które składa się z tysięcy dopaminergicznych neuronów [ależ początek, prawda? 😛 ]. Uważane jest ono za mózgowy ośrodek przyjemności. Farmakologiczne zahamowanie jego aktywności prowadzi do utraty zdolności odczuwania przyjemności

Czytaj więcej

Rób więcej, żryj mniej, a załamanie metaboliczne. Cz. III : Odchudzanie – fundamenty, filary.

Zanim zabierzemy się za fundamenty zdrowego „odtłuszczania”, przypomnijmy sobie naszą przewodnią myśl, której mieliśmy się trzymać; NIE PRZYBRAŁEŚ W TYDZIEŃ, WIĘC W TYDZIEŃ NIE ZRZUCISZ! Esencję powyższego zdania możemy w zasadzie zamknąć w jednym słowie, przechodząc tym samym do konkretów, czyli do pierwszego z naszych redukcyjnych filarów; CIERPLIWOŚĆ! Ona jest tutaj kluczem. Być cierpliwym, metodycznym i nauczyć się słuchać własnego organizmu. Oczywiście nie mam na myśli słuchania zachcianek, bazując na pamięci organoleptycznej. Chodzi mi o to, żeby nie trzymać się kurczowo sztywnych schematów, a odpowiednio reagować, kiedy widzisz, że coś Ci ewidentnie nie służy. Np gdy masz zjazdy energetyczne, zdrowie …

Czytaj więcej

Rób więcej, żryj mniej, a załamanie metaboliczne. Cz. II : Cel – Odchudzanie.

Ok ludki! Cel ustalony! Kierunek obrany! Ale przydałaby się mapa i środek transportu. Inaczej mówiąc; wiemy już czego chcemy, teraz trzeba tylko rozkminić jak tam dotrzeć, żeby nie błądzić po omacku, na pałę (i żeby na pałę nie wyjść hehe 😛 ). Kluczową kwestią będzie zrozumienie mechanizmów, jakie zachodzą w ciele, kontrolując przy okazji procesy magazynowania czy też redukcji naszego „kochanego” balastu. Nic nie dzieje się z przypadku, organizm ludzki nie jest tworem chaosu. To super złożona maszyna, sterowana najwyższej klasy „komputerem”, a jego nadrzędnym celem jest utrzymać Cię przy życiu. Natura na samym starcie wyposażyła nas w pewne mechanizmy …

Czytaj więcej

Dla rekreacji, czy dla wyników?

Sport to zdrowie, ale w niektórych przypadkach jest to zdrowie, którego możemy nie odzyskać. Wiele zależy od samego podejścia do treningu, który może stanowić pewnego rodzaju remedium na nasze problemy zdrowotne np. nadwaga, nadciśnienie czy ogólnie pojętą cherlawość. Jednak lekarstwo od trucizny dzieli tylko dawka. Efektywny, a przede wszystkim zdrowy trening to taki w którym wychodzimy poza granicę komfortu, wiedząc co i po co robimy, nie zapominając o ogólnej sprawności całego ciała i nie pamiętając jedynie o jego wybranych partiach czy wykonując jedynie jeden ulubiony zakres ruchu.

Czytaj więcej

Rób więcej, żryj mniej, a załamanie metaboliczne. Cz. I : Amatorski wyczyn.

Pomijając wiek młodzieńczy, gdzie chyba każdy z nas chciał zostać; piłkarzem, karateką, bokserem etc, mało kto w okresie pełnej odpowiedzialności, zwanej dorosłość, świadomie rozpoczynał aktywność sportową z nastawieniem na wynik, sukces, wyczyn. Cel startowy większości amatorów wysiłku fizycznego jest często prozaiczny, chodzi konkretnie o to, by pozbyć się odrobiny balastu i poczuć się nieco lżej i swobodniej we własnym ciele.Jakby nie patrzeć, stanowi to zazwyczaj główną motywację

Czytaj więcej

Otwarty spadochron – jedyny przydatny podczas lotu…

„Umysł jest jak spadochron. Nie zadziała, póki go nie otworzysz.” Siemanko! 🙂 Witam z tej drugiej, nie-biegającej strony księżyca, bo zapewne dla wielu z was-biegaczy, dystans do 10km (a w moim przypadku głównie do 3-4) to nie bieganie. 😉 Cóż, ja utożsamiam je wyłącznie z tzw treningiem cardio i nie stanowi dla mnie celu samego w sobie, a jedynie element wspierający inne dyscypliny, które uważam za priorytetowe i którymi, kolokwialnie mówiąc się jaram (bawię się trochę w piłkę nożną, siłownię i na prawdę śladowo w sporty walki). Parafrazując słowa Tomasza – moja ulubiona aktywność, nie może być jedyną aktywnością, jeśli …

Czytaj więcej

Jesteśmy biegaczami… w dalszej kolejności.

„Kiedy na początku sezonu rozmawiam z moimi biegaczami, zawsze mówię coś w rodzaju: «Po pierwsze, jesteście ludźmi, po drugie studentami, a dopiero po trzecie – biegaczami, i póki się uczycie nie zmieniajcie tej kolejności».” Jack Daniels Jesteśmy świetni w ustalaniu priorytetów w naszym życiu, jednak sprawa wygląda już gorzej, gdy tych priorytetów mamy się trzymać. Często zmieniamy to co jest dla nas najważniejsze na to co jest mniej ważne.

Czytaj więcej