To nie miało prawa się udać.

Moja mama zawsze powtarzała, ze mam być przykładem. No to teraz nim będę – czego nie robić. Pisałem ostatnio, że czasem trzeba cofnąć się do początku. Mnie do powrotu do podstaw zmusiła odniesiona kontuzja, która przerwała na jakiś czas moja przygodę z bieganiem.

Czytaj więcej

Rób więcej, żryj mniej, a załamanie metaboliczne. Cz. III : Odchudzanie – fundamenty, filary.

Zanim zabierzemy się za fundamenty zdrowego „odtłuszczania”, przypomnijmy sobie naszą przewodnią myśl, której mieliśmy się trzymać; NIE PRZYBRAŁEŚ W TYDZIEŃ, WIĘC W TYDZIEŃ NIE ZRZUCISZ! Esencję powyższego zdania możemy w zasadzie zamknąć w jednym słowie, przechodząc tym samym do konkretów, czyli do pierwszego z naszych redukcyjnych filarów; CIERPLIWOŚĆ! Ona jest tutaj kluczem. Być cierpliwym, metodycznym i nauczyć się słuchać własnego organizmu. Oczywiście nie mam na myśli słuchania zachcianek, bazując na pamięci organoleptycznej. Chodzi mi o to, żeby nie trzymać się kurczowo sztywnych schematów, a odpowiednio reagować, kiedy widzisz, że coś Ci ewidentnie nie służy. Np gdy masz zjazdy energetyczne, zdrowie …

Czytaj więcej

Czego potrzebuje każdy sportowiec? Amator też…

Dzisiejszy post będzie się różnił od dotychczasowych. Uważam, że mądrzy ludzie jako pierwsi powinni zabrać głos i temu też będzie służył ten blog. Niepotrzebne jest „mendrkowanie” podczas gdy, ktoś sprawniej potrafi wypowiedzieć się w pewnych kwestiach.

Czytaj więcej

Rób więcej, żryj mniej, a załamanie metaboliczne. Cz. II : Cel – Odchudzanie.

Ok ludki! Cel ustalony! Kierunek obrany! Ale przydałaby się mapa i środek transportu. Inaczej mówiąc; wiemy już czego chcemy, teraz trzeba tylko rozkminić jak tam dotrzeć, żeby nie błądzić po omacku, na pałę (i żeby na pałę nie wyjść hehe 😛 ). Kluczową kwestią będzie zrozumienie mechanizmów, jakie zachodzą w ciele, kontrolując przy okazji procesy magazynowania czy też redukcji naszego „kochanego” balastu. Nic nie dzieje się z przypadku, organizm ludzki nie jest tworem chaosu. To super złożona maszyna, sterowana najwyższej klasy „komputerem”, a jego nadrzędnym celem jest utrzymać Cię przy życiu. Natura na samym starcie wyposażyła nas w pewne mechanizmy …

Czytaj więcej

Dla rekreacji, czy dla wyników?

Sport to zdrowie, ale w niektórych przypadkach jest to zdrowie, którego możemy nie odzyskać. Wiele zależy od samego podejścia do treningu, który może stanowić pewnego rodzaju remedium na nasze problemy zdrowotne np. nadwaga, nadciśnienie czy ogólnie pojętą cherlawość. Jednak lekarstwo od trucizny dzieli tylko dawka. Efektywny, a przede wszystkim zdrowy trening to taki w którym wychodzimy poza granicę komfortu, wiedząc co i po co robimy, nie zapominając o ogólnej sprawności całego ciała i nie pamiętając jedynie o jego wybranych partiach czy wykonując jedynie jeden ulubiony zakres ruchu.

Czytaj więcej

Rób więcej, żryj mniej, a załamanie metaboliczne. Cz. I : Amatorski wyczyn.

Pomijając wiek młodzieńczy, gdzie chyba każdy z nas chciał zostać; piłkarzem, karateką, bokserem etc, mało kto w okresie pełnej odpowiedzialności, zwanej dorosłość, świadomie rozpoczynał aktywność sportową z nastawieniem na wynik, sukces, wyczyn. Cel startowy większości amatorów wysiłku fizycznego jest często prozaiczny, chodzi konkretnie o to, by pozbyć się odrobiny balastu i poczuć się nieco lżej i swobodniej we własnym ciele.Jakby nie patrzeć, stanowi to zazwyczaj główną motywację

Czytaj więcej

Otwarty spadochron – jedyny przydatny podczas lotu…

„Umysł jest jak spadochron. Nie zadziała, póki go nie otworzysz.” Siemanko! 🙂 Witam z tej drugiej, nie-biegającej strony księżyca, bo zapewne dla wielu z was-biegaczy, dystans do 10km (a w moim przypadku głównie do 3-4) to nie bieganie. 😉 Cóż, ja utożsamiam je wyłącznie z tzw treningiem cardio i nie stanowi dla mnie celu samego w sobie, a jedynie element wspierający inne dyscypliny, które uważam za priorytetowe i którymi, kolokwialnie mówiąc się jaram (bawię się trochę w piłkę nożną, siłownię i na prawdę śladowo w sporty walki). Parafrazując słowa Tomasza – moja ulubiona aktywność, nie może być jedyną aktywnością, jeśli …

Czytaj więcej

O co (nie) biega?

Jedną z najlepszych rad jaką w życiu otrzymałem, były pewne słowa bardzo mądrej i biznesowo doświadczonej kobiety. Był to czas kiedy mieszkałem we Francji i przyjechałem po długim czasie na wakacje do Polski. Siedzieliśmy przy kawie i rozmawialiśmy o tym, o czym normalnie się rozmawia przy filiżance gorącego czarnego napoju – pracy, planach, życiu.

Czytaj więcej