Święty Mikołaj nie istnieje!!!

Dzisiaj emocjonalnie, więc krótko (postaram się skończyć w jednej części 😀 ). I krótko, bo emocjonalnie. I z grubej rury… …bo emocjonalnie 😛 I na tym żarty się kończą, przechodzimy do konkretów. Siema! Z tej strony Grinch, świąt nie będzie! Mimo, że ciężarówka z gazowanym napojem wciąż jedzie i jedzie, a reklama wciąż leci i leci… No i właśnie! Tutaj chciałbym się chwileczkę zatrzymać. O co biega??? O świat reklam i postawy ludzkie, które za sobą ciągnie. Przykładów można by mnożyć. Na początek wymienię tylko te, które najszybciej wykręcają mi nadgarstki, a mianowicie: cudowne maści i proszki, które mają w …

Czytaj więcej

Rób więcej, żryj mniej, a załamanie metaboliczne. Cz. III : Odchudzanie – fundamenty, filary.

Zanim zabierzemy się za fundamenty zdrowego „odtłuszczania”, przypomnijmy sobie naszą przewodnią myśl, której mieliśmy się trzymać; NIE PRZYBRAŁEŚ W TYDZIEŃ, WIĘC W TYDZIEŃ NIE ZRZUCISZ! Esencję powyższego zdania możemy w zasadzie zamknąć w jednym słowie, przechodząc tym samym do konkretów, czyli do pierwszego z naszych redukcyjnych filarów; CIERPLIWOŚĆ! Ona jest tutaj kluczem. Być cierpliwym, metodycznym i nauczyć się słuchać własnego organizmu. Oczywiście nie mam na myśli słuchania zachcianek, bazując na pamięci organoleptycznej. Chodzi mi o to, żeby nie trzymać się kurczowo sztywnych schematów, a odpowiednio reagować, kiedy widzisz, że coś Ci ewidentnie nie służy. Np gdy masz zjazdy energetyczne, zdrowie …

Czytaj więcej

Rób więcej, żryj mniej, a załamanie metaboliczne. Cz. II : Cel – Odchudzanie.

Ok ludki! Cel ustalony! Kierunek obrany! Ale przydałaby się mapa i środek transportu. Inaczej mówiąc; wiemy już czego chcemy, teraz trzeba tylko rozkminić jak tam dotrzeć, żeby nie błądzić po omacku, na pałę (i żeby na pałę nie wyjść hehe 😛 ). Kluczową kwestią będzie zrozumienie mechanizmów, jakie zachodzą w ciele, kontrolując przy okazji procesy magazynowania czy też redukcji naszego „kochanego” balastu. Nic nie dzieje się z przypadku, organizm ludzki nie jest tworem chaosu. To super złożona maszyna, sterowana najwyższej klasy „komputerem”, a jego nadrzędnym celem jest utrzymać Cię przy życiu. Natura na samym starcie wyposażyła nas w pewne mechanizmy …

Czytaj więcej

Rób więcej, żryj mniej, a załamanie metaboliczne. Cz. I : Amatorski wyczyn.

Pomijając wiek młodzieńczy, gdzie chyba każdy z nas chciał zostać; piłkarzem, karateką, bokserem etc, mało kto w okresie pełnej odpowiedzialności, zwanej dorosłość, świadomie rozpoczynał aktywność sportową z nastawieniem na wynik, sukces, wyczyn. Cel startowy większości amatorów wysiłku fizycznego jest często prozaiczny, chodzi konkretnie o to, by pozbyć się odrobiny balastu i poczuć się nieco lżej i swobodniej we własnym ciele.Jakby nie patrzeć, stanowi to zazwyczaj główną motywację

Czytaj więcej

Otwarty spadochron – jedyny przydatny podczas lotu…

„Umysł jest jak spadochron. Nie zadziała, póki go nie otworzysz.” Siemanko! 🙂 Witam z tej drugiej, nie-biegającej strony księżyca, bo zapewne dla wielu z was-biegaczy, dystans do 10km (a w moim przypadku głównie do 3-4) to nie bieganie. 😉 Cóż, ja utożsamiam je wyłącznie z tzw treningiem cardio i nie stanowi dla mnie celu samego w sobie, a jedynie element wspierający inne dyscypliny, które uważam za priorytetowe i którymi, kolokwialnie mówiąc się jaram (bawię się trochę w piłkę nożną, siłownię i na prawdę śladowo w sporty walki). Parafrazując słowa Tomasza – moja ulubiona aktywność, nie może być jedyną aktywnością, jeśli …

Czytaj więcej